Bądź kawaii! Skąd wzięła się manga i jak dotarła do Polski?
Rozrywka

Bądź kawaii! Skąd wzięła się manga i jak dotarła do Polski?

Potrzebujesz ok. 6 min. aby przeczytać ten wpis

Manga to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli kultury masowej Japonii. Charakterystyczne postacie z dużymi oczami i nietypowe poczucie humoru podbiły serca fanów na całym świecie.

Fanów mangi, a także anime, nazywa się potocznie otaku. W Japonii to określenie ma negatywny wydźwięk i kojarzy się z osobą, która stroni od spotkań towarzyskich. W Polsce to neutralne słowo, a miłośnicy mangi i anime promują ten rodzaj sztuki, organizują festiwale i publikują swoje czasopisma.

Czym jest manga?

Najłatwiejsza i najbardziej podstawowa definicja określa mangę jako japoński komiks, choć oryginalnie samo słowo oznaczało także karykatury i inne śmieszne obrazki. Mangę wyróżnia kilka charakterystycznych cech:

  • czyta się ją od prawej do lewej i od góry do dołu;
  • zwykle mangi są czarno-białe, a kolory są tylko na okładkach;
  • postaci są rysowane w szczególny sposób, mają ogromne oczy, nienaturalnie kolorowe włosy, małe usta i nierzeczywiste proporcje ciała;
  • emocje bohaterów są hiperbolizowane i mocno ekspresyjne.

W latach 1950-60 manga stała się niezależnym rodzajem literackim, dzieląc się na wiele gatunków. Eksperci twierdzą, że jest ich około trzydziestu. Główne to:

  • kodomo – dla dzieci;
  • shōjo – głównie dla nastolatek;
  • shōnen – głównie dla nastolatków;
  • josei – dla dorosłych kobiet;
  • seinen – dla dorosłych mężczyzn;
  • gatunki nurtu erotycznego;
  • mangi alternatywne, np. gekiga (odpowiednik powieści graficznej).

Jeśli chodzi o tematykę, to manga nie ma żadnych ograniczeń. Może poruszać tematy społeczne, opowiadać o wydarzeniach historycznych lub być całkowicie fantastyczna. 

Skąd wzięła się manga?

Za początki mangi uważa się Choju-jinbutsu-giga, co dosłownie oznacza karykatury zwierząt. Były to przedstawienia antropomorficznych zwierząt, królików i żab, na czterech zwojach opowiadających kilka historii. Przybliżona data powstania to XII-XIII wiek.

Po raz pierwszy słowa „manga”, ale jeszcze w odniesieniu do karykatur i śmiesznych rysunków, użył Katsushiko Hokusai, artysta słynący głównie z obrazów i drzeworytów w stylu ukiyo-e. W 1814 roku opublikował „Edehon Hokusai manga” – niezwykle bogaty zbiór swoich prac z podróży po Japonii, wzbogaconych o filozoficzne i artystyczne rozważania.

Manga jako komiks

Manga w obecnym znaczeniu pojawiła się dopiero w XIX wieku. Po tym, jak Japonia otworzyła się na świat, zaczęła czerpać inspiracje z Ameryki niemal we wszystkich dziedzinach życia, ale zachowując przy tym swój niepowtarzalny japoński styl. Tak samo było z mangą, która „uczyła się” od amerykańskich komiksów.

Za ojca współczesnej mangi uważa się Yasuji Kitazawę, który wprowadził słowo manga do powszechnego użytku. Jego pierwszym komiksem był „Tagosaku i Mokube zwiedzają Tokio”. Kitazawa był mentorem wielu młodych animatorów i mangaków, jednak do rozpowszechnienia mangi na skalę masową przyczynił Osamu Tezuka, twórca słynnego „Astro Boy”.

W Japonii twórcy mang są bardzo szanowani, a same komiksy uważa się nie tylko za formę rozrywki, ale przede wszystkim sztuki. Tworzenie mangi to długi i skomplikowany proces, który wymaga odpowiednich narzędzi, warsztatu oraz pracy wielu ludzi, nie tylko rysowników.

Fenomen popularności mangi w Japonii

Manga jest łatwa do czytania i ma wygodny, niemal kieszonkowy format. Zwykle zabiegani Japończycy chętniej sięgają po krótszy komiks niż tradycyjną literaturę, która wymaga więcej czasu. Przy tym mangi zwykle są wydawane w tomach, a kolejne części ukazują się w pewnych odstępach czasu, co trzyma czytelników w napięciu i zmusza do ciągłego śledzenia historii. Co więcej, japońscy psychologowie twierdzą, że dzięki komiksom istota problemu jest szybciej przyswajana. Dlatego też w Japonii w ostatnich latach coraz częściej wydaje się podręczniki i instrukcje techniczne w formie komiksowej.

Jak manga dotarła do Polski?

W Polsce manga pojawiła się stosunkowo niedawno, ale obecną pozycję wypracowała dość szybko. Za symboliczną datę pojawienia się mangi w naszym kraju uznaje się 1996 rok, kiedy swoją działalność zaczęło pierwsze wydawnictwo mangowe J.P.F., czyli Japonica Polonica Fantastica. W tym samym roku wydało pierwszą mangę – „Aż do nieba” autorstwa Ikedy Riyoko.

Jednak prawdziwą popularność mandze przyniosła seria „Sailor Moon” Naoko Takeuchi. W Polsce w tym czasie widzowie pokochali anime o tym samym tytule, więc w 1997 roku rozpoczęto drukowanie mangowego pierwowzoru historii. W ciągu zaledwie dwóch lat wypuszczono osiemnaście tomów, a grono fanów ciągle rosło. W tym samym czasie powstały też dwa czasopisma o kulturze japońskiej, Animegaido i Kawaii.

Rok 1999 był kolejnym przełomowym momentem. J.P.F. wydało „Neon Genesis Evangelion” Sadamoto Yoshiyukiego. Była to pierwsza manga w Polsce w oryginalnym formacie japońskim, czyli czytana od prawej do lewej. Rok później wydawnictwo wypuściło tytuły dla starszych czytelników – „Plastic littre” i „Chirality” autorstwa Satoshi Urushihary. W kolejnych latach pojawiały się nowe wydawnictwa mangowe, nieistniejące już TM Semic (1998-2001) i Mangaya (w 2000 roku), oraz działające do dzisiaj Waneko (od roku 1999), Kasen (od roku 2002), a także Mandragora (od roku 2005).

Okres najaktywniejszego wzrostu liczby dostępnych w Polsce tytułów przypadł na lata 2003–2004. Pojawiły się wtedy takie popularne serie jak: „Naruto” Masashiego Kishimoto, „Chobits” autorstwa zespołu CLAMP czy „Hellsing” Kouty Hirano. W późniejszych latach wydane zostały kolejne wielkie tytuły – budzący do dziś kontrowersje „Death Note” Tsugumi Ōby i Takeshiego Obaty oraz „Bleach” autorstwa Tite Kubo.

Manga w Polsce przestała być produktem niszowym i trudno dostępnym. Komiksy japońskie leżą na półkach w każdej księgarni stacjonarnej, można je kupić w specjalnych sklepach z komiksami i japońskimi gadżetami, a także zamówić online. Chociaż polskim wydaniom zarzuca się przesadną cenzurę i słabej jakości tłumaczenia, to mangi niezmiennie od kilku lat przyciągają nowych czytelników i podbijają serca kolejnych pokoleń.

Zdj. główne: Miika Laaksonen/unsplash.com

itfurnisher

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Rekomendowane
Czy sklep internetowy się opłaca?
Czy sklep internetowy się opłaca?

Czy prowadzenie sklepu internetowego to opłacalny biznes? Jak zwiększyć swoje szanse na sukces na rynku e-commerce? Zapraszamy do lektury naszego artykułu.

Jak technologia bezdotykowej diagnostyki może zwiększyć efektywność twojego domu lub biznesu?
Jak technologia bezdotykowej diagnostyki może zwiększyć efektywność twojego domu lub biznesu?
Dowiedz się, jak bezdotykowa technologia diagnostyczna może przekształcić Twój dom lub firmę, zwiększając ich efektywność oraz oszczędzając czas i środki.
Przyszłość sztucznej inteligencji w codziennym życiu
Przyszłość sztucznej inteligencji w codziennym życiu
Odkryj, jak sztuczna inteligencja (AI) kształtuje naszą przyszłość w każdym aspekcie dnia codziennego, od pracy przez dom, aż do natury naszych interakcji społecznych.
Ostatnie wpisy